|
Humor na dziś - strona 1 poprzednia << >> następnaPrzychodzi Jasiu do sklepu i się pyta: - Do you speak English? - Yes, I do. To poproszę gumę Winterfresh.
Przychodzi Jasiu do domu po pierwszym dniu w szkole i mówi do mamy: - Na drzwiach jest napisane "pierwsza klasa" a krzesła mają twarde...
Facet spotyka w barze bardzo atrakcyjną kobietę. Stawia jej drinka, później dwa, następnie jadą do jej domu. Już na klatce schodowej zaczynają się całować i oczywiście idą do łóżka. Po doskonałym seksie faceta naszła chęć na papierosa. Wyciąga fajkę z kieszeni leżących pod łóżkiem dżinsów, szuka zapalniczki, ale nie może jej znaleźć. - Skarbie, może masz zapałki? - pyta kobietę. - Jasne, powinny być w szufladzie nocnego stolika - odpowiada dziewczyna. Facet otwiera szufladę i widzi, że pudełko zapałek leży na zdjęciu jakiegoś grubego, brodatego faceta. Zaczyna się martwić: - To pewnie twój mąż... - Nie, głuptasie - potrząsa głową dziewczyna i przytula się do niego. - No to pewnie chłopak... - Nieee... - Ojciec? Brat? - Nie, kochanie - mówi panienka, kładąc mu głowę na ramieniu - To ja, przed operacją...
Siedzi gość u dentysty: borowanie, plombowanie, borowanie... Cała ta historia trochę trwa, więc gość zagaduje do dentysty: - Panie doktorze, może zrobilibyśmy przerwę na papierosa? Na to dentysta niewiele myśląc łapie za kleszcze i wyrywa mu jedynkę na przedzie.
Pewna kobitka miała problem z mężem - strasznie bidulek chrapał co nie pozwalało jej się w nocy wyspać. Chodzili po lekarzach, specjalistach... i nic. Pewnego dni spotkała sąsiadkę i opowiedziała o tym. Ta zaproponowała jej wizytę u pewnej znachorki, która ponoć wszystkie przypadłości leczyć umie. Kobita leci pod wskazany adres, przedstawia sytuację, ta chwilę się zastanawia i mówi: - Jak stary zacznie chrapać, to niech paniusia mu nogi rozszerzy. Kobita się wnerwiła, opieprzyła znachorkę, że naiwnych ludzi tylko naciągać umie i że złamanego grosza jej nie da i poleciała do chaty. W nocy ta sama historia... stary piłuje już drugą godzinę... kobitka myśli sobie: - Ehh... spróbuję tak zrobić, jak znachorka mówiła... Rozszerza staremu nogi i... cisza... Następnego dnia leci z samego rana do znachorki... przeprosiny... bombonierka... podwójne honorarium... Oczywiście ciekawość nie dawała jej spokoju... - Pani... ale na czym polega ten trick z tymi nogami?? - pyta znachorkę. - Moja droga... zasada jest prosta - rozszerza pani nogi, worek spada na dziurę i cugu ni ma...
Masztalskiemu skradziono samochód. - Wiesz, kto ci go ukradł - dziwi się Ecik - a nie idziesz na policję? - Czekom. - Na co czekosz? - Aże ten pieron karoserię polakieruje.
Do lekarza przychodzi kilkunastoletnia dziewczynka. - Myślę, że będziemy się często widywać. - A to dlaczego? - pyta lekarz. - Ja jestem córką tej baby, która do pana przychodziła.
Jasio idąc z mamą (blondynką!) zauważa kota i pyta: - Mamo! Czy to kot, czy kotka? - Kot. Nie widzisz, że ma wąsy?
The Prodigy przyjechało z koncertami na Litwę. Wysiadają z samolotu patrzą a tu parka ubrana na ludowo wita ich chlebem i solą. Schodzą po schodkach na płytę lotniska i wokalista mówi: - No tak to nas jeszcze nikt nie witał. Pochyla się nad solą zatyka dziurkę palcem a drugą wciąga...
Jedzie sobie ksiądz samochodem. Zatrzymują go dwaj policjanci: - Dokumenty, proszę! Ksiądz im daje dokumenty. - Proszą otworzyć bagażnik! Ksiądz otwiera. - Co ksiądz wozi? - Bojler do zakrystii. - Hmm.. Niech Ksiądz jedzie. Po chwili, policjant pyta się kolegę: - Ty! co to jest bojler do zakrystii? - Nie wiem, to ty chodziłeś lata na religię.
Wiszą na drzewie trzy leniwce i kłócą się, który jest bardziej leniwy. Pierwszy mówi: - Wiecie chłopaki, idę sobie ulicą, patrzę, a tu worek złota na ulicy leży, ale nie chciało mi się go podnieść. Na to drugi: - No widzicie, a ja idę sobie plażą i patrzę jak Claudia Schiffer leży sobie naga i chce żeby ją przelecieć. No ale, nie chciało mi się. Trzeci: - A wiecie chłopaki, ja ostatnio byłem w kinie, na strasznie śmiesznej komedii, ale przez cały film płakałem. - No co ty, na komedii i płakałeś? - Bo siadłem sobie na jajka i nie chciało mi się wstać poprawić... Widemko');
Facet znalazł lampe z dżinem no i jak w tych wypadkach bywa wyskakuje dżin i mówi: - Wiem, ze mam spełnić życzenia ale jestem zmęczony i mogę spełnić tylko jedno - Boje się latać samolotami, a strasznie chciałbym zobaczyć Hawaje - mógłbyś wybudować most i mógłbym sobie tam pojechać samochodem? - nie no co Ty wiesz ile trzeba stali na zbudowanie takiego długiego mostu? Wymyśl coś innego - To w takim razie mógłbyś sprawić, zebym zrozumiał kobiety - co to znaczy kiedy płaczą, albo kiedy nic nie mówią, tak, żeby je zrozumieć bez słów, dogłębnie zrozumieć duszę kobiety. Możesz to zrobić? Na to dżin: - Ten most ma być dwu czy trzy pasmowy? wiola');
Chuck Norris nie czyta książek. Mierzy je wzrokiem dopóki nie dowie się z nich tego, czego chce.
Pani pyta Jasia: -Co mamy z gęsi? +Smalec. -I co jeszcze? +No smalec! -A co masz w poduszce? +Dziurę. bejo');
pod koniec miesiaca właściciel wyzywa swaja papuge - jeszcze raz przyjdzie taki wysoki rachunek telefoniczny to ukrzyzuje cie obok jezusa w nastepnym miesiacy znowu taki rachunek. papuga zostala ukrzyzowana obok jezusa odwraca sie w jego strone i muwi ile czasu juz tu wisisz? jezus odpowiada - lat - japierdziele to gdzie ty dzwoniłeś kapi');
Blondynka pokazuje brunetce swoje nowe mieszkanie. - Urządziłam je według własnej głowy - mówi z dumą. - Aha, to dlatego jest takie puste. martap');
|