|
Humor na dziś - strona 124 poprzednia << >> następnaNa śląsku idzie pijany chłop przez cmentarz i nagle widzi coś takiego żółtego. - Coś ty jest? - pyta. - Jo jest mara... - A czemuś ty jest tako żółto? - A bo jo umarła na żółtaczka... - A... ida dalej... Idzie dalej i widzi coś takiego czerwonego. - Coś ty jest? - pyta. - Jo jest mara... - A czemuś ty jest tako czerwono? - A bo jo umarła na czerwonka... - A... ida dalej... Idzie dalej i nagle widzi taką niebieską marę. - Huhu, huhu.... a na coś ty umarła? A mara mówi: - Obywatelu, poproszę wasz dowód osobisty!!!
- Proszę pani tu się nie wolno kąpać - mówi policjant wychodząc zza krzaków do stojącej nad brzegiem nagiej dziewczyny. - To nie mógł pan powiedzieć gdy się rozbierałam? - Rozbierać się wolno...
Jadę autobusem, nie jest za luźno, ale miejsce siedzące mam. Trzeba podąć bilet do skasowania. Obok stoi mężczyzna. Jak się do niego zwrócić? "Ty", czy "Pan"? Autobus jest ekspresowy. Jeśli mężczyzna nie wysiadł na poprzednim przystanku znaczy, ze jedzie do mojej dzielnicy. Jedzie z kwiatami - znaczy do kobiety. Kwiaty wiezie piękne, znaczy to, że i kobieta jest piękna. W naszej dzielnicy są dwie piękne kobiety - moja żona i moja kochanka. Do mojej kochanki facet jechać nie może, bo ja do niej jadę. Znaczy, że jedzie do mojej żony. Moja żona ma dwóch kochanków: Waldemara i Piotra. Waldemar jest teraz w delegacji... - Panie Piotrze, mógłby mi pan skasować bilet?
Kobieta - własności fizyczne - Powierzchnia zwykle pokryta warstwą barwników. - Wrze i zamarza bez wyraźnej przyczyny. - Topi się po jej właściwym potraktowaniu. - Gorzka, jeśli używać jej niewłaściwie. - Znajdowana pod różnymi postaciami - od czystego metalu do pospolitej rudy.
- Idymy do mnie - mówi Maształski do Ecika. - Przeca u ciebie w domu żona i teściowo, i już jest po północy! - To co! Chodź i głupio nie godej. Żona i teściowa witają ich zgięte w pół. Teściowa stawia na stole butelkę, żona zdejmuje Masztalskiemu buty. -Jezusiczku! - dziwi się Ecik. -Jak ty to robisz, że mosz taki posłuch w domu? - Wiesz - zaczyna Maształski - miołech psa. Przychodzę do domu, a tu na dywan narobione! Pokozołech psu żółto kartka. Przychodzę na drugi dzień, a tu zaś narobione. Pokozołech mu drugo żółto kartka. Przychodzę na trzeci dzień, a tu na dywan narobione i jeszcze nalone! Pokozołech psu czerwono kartka i żech obdarł go ze skóry... - Ale co to mo wspólnego z żoną i teściową? pyta Ecik. - Widzisz, one już mają po dwie żółte kartki...
Lekarz zwraca się do blondynki, która chce poddać się kuracji odchudzającej: - A ile pani ważyła najmniej ? - kg dkg panie doktorze. Browarek');
- Dzień dobry panie doktorze jestem Napoleon Bonaparte.. - I uważa pan, że coś jest z panem nie w porządku? - Ależ ze mną jest wszystko w porządku, gorzej z moja żoną. Ona twierdzi, że nazywa się Kowalska...
- Dzień dobry, przyjechałem po towar. Czy jest magazynier? - Niestety, nie zastał go pan. - A kiedy będzie? - Trudno powiedzieć, wyrok ma zapaść w piątek.
Wilk układa się wygodnie do snu i zaczyna liczyć: - Jeden Czerwony Kapturek, drugi Czerwony Kapturek, trzeci Czerwony Kapturek, ..... Dwudziesty Czerwony Kapturek, dwudziesty pierwszy Czerwony Kapturek,....... setny Czerwony Kapturek...... O kurczę! Jak ja mogę spokojnie zasnąć, skoro widziałem na własne oczy tyle Czerwonych Kapturków na raz?
aglaja');
O strzykawce:
- Szczy kawka na dachu.
Rozmawia dwóch dziadków: - Ja to już seksu nie uprawiam - A ja to jeszcze raz w tygodniu mogę.... - Jak to możliwe?! Przecież jesteś ode mnie dwa lata starszy?! - No wiesz, jem cały czas ciemne pieczywo i to pomaga - Nic o tym nie wiedziałem! Nikt mi nie powiedział! Tego samego dnia poszedł dziadek do sklepu i poprosił ekspedientkę o ciemne pieczywo - Krojone czy w całości? - A jaka to różnica? - No wie pan, krojone to szybciej twardnieje.... - Ku, wszyscy wiedzieli!!!
maryska');
Rozmawiają dwie młode rozwódki: Dlaczego pomimo tylu smutnych przejść zdecydowałaś się ponownie wyjść za mąż? Widzisz, moja droga, mężczyźni to oczywiście dranie. Ale normalna, zdrowa kobieta, potrzebuje tego, jak tabletek od bólu głowy. No cóż, zgadzam się. Ale czy nie za często miewasz migrenę? Och, dwa do pięciu razy w tygodniu. Ale biec wtedy przez całe miasto do apteki, w nocy... Sama rozumiesz, że wygodniej zażyć lekarstwo po prostu w domu.
Po powrocie z wakacji, które spędza u krewnych na wsi, mały Jasio już w łóżeczku, przebrany w piżamkę i odświeżony po wieczornej kąpieli zwierza się swojej Mamie: Wiesz, droga Mamusiu, ale ja bym jednak wolał nadal sypiać w łóżeczku z babcią, niż z tobą. Dlaczego, Jasiu? Bo babcia zawsze trzymała mnie przed zaśnięciem za ptaszka. No cóż, trudno!... wzdycha Mama. Ja także będę cię trzymała za ptaszka, Jasiu. No tak grymasi chłopiec. Ale babci to się przez całą noc rączka trzęsła.
Przychodzi baba do lekarza z mózgiem na ręku. Lekarz pyta: - Co pani dolega? - To się w głowie nie mieści! kinga');
Jak z blondynek wybrać najgłupszą ??? - Losowo sylwiaa');
W barze przy drodze kierowca pyta kelnera: - Jakieś kilka tygodni temu jadłem w was pyszna glonkę. - Proszę zaczekać, zapytam czy jej jeszcze coś zostało.
|