Super dowcipy w sieci

Humor na dziś - strona 533

poprzednia <<  >> następna

- Janie, drzwi do windy otwiera się w prawo czy w lewo?
- W prawo, panie hrabio.
- O cholera, znowu zjechałem na dół zsypem.

Jasio podejrzał, jak jego dziadek "załatwiał się" za stodołą. Po chwili pyta:
- Dziadku, co to było takiego, co ci z rozporka zwisało?
Dziadek nie bardzo wie, jak Jasiowi odpowiedzieć, więc mówi:
- To był ślimak.
- Tak też myślałem - mówi Jasio - bo to do ch... nie było podobne!

Przychodzi Mietek do lekarza, rozpina rozporek, wyjmuje fiuta i kładzie go na biurku. Zdziwiony lekarz pyta:
- I co z nim nie tak? Czy jest za mały?
- Nie, nie jest za mały.
- Czy jest za duży?
- Nie, nie jest za duży.
- A może pana boli?
- Nie, nie boli mnie.
- To co z nim jest?
- Fajny co???

Pyta się kolega kolegi:
- Byłeś wczoraj na rybach?
- Byłem.
- I co złowiłeś?
- Narzeczoną, w biuście, w talii, w biodrach.

Gdy żona wszczęła kolejna awanturę, doprowadzony do ostateczności mąż krzyczy:
- No, teraz powiem ci całą prawdę. Dziesięć lat temu zagwizdałem na taksówkę, nie na ciebie!

- Wiecie co robi blondynka na drzewie?
- Nie...
- Grabi liście.

Dwóch prawników weszło do baru. Zamówili po drinku, po czym wyciagnęli z teczek po kanapce i zaczęli jeść. Natychmiast pojawił się przed nimi właściciel baru.
- Panowie, bez przesady, nie możecie tu jeść swoich kanapek.
Prawnicy wzruszyli ramionami i zamienili się kanapkami.

andpaj');

"Tego zawodnika stać na spory, dobry rezultat"

Zdzisław Zakrzewski, TV

Maxim');

Pani redaktor widzi mnie, prawda? Mi włosy zjeżyły się na głowie? Ja nie mam włosów!

Kazimierz Marcinkiewicz, premier


Mama karmi małego Jasia:
- A teraz łyżeczkę za babcię, teraz za tatę, za dziadka...
W końcu Jaś nie wytrzymał:
- Czy wy wszyscy nie możecie najeść się sami?!

mirex');

W pociągu siedzi dama i rusek. Dama miała naszyjnik z pereł. W pewnym momencie perły rozsypały się po podłodze. Rusek podnosi jedną i pyta:
- Czy to Pani pierła???
- Ojej, słyszał Pan?? Ja tylko tak pocichutku.

DOKA');

Jedzie kobieta, mężczyzna i małe dziecko autem i zatrzymóje je policja.
- Obywatelu dmuchnij prosze. Ohoho promile
- to niemożliwe niech pan sprawdzi u żony
- O u pani , promila. Zostajecie zatrzymani
- To niemożliwe jest zepsuty niech pan sprawdzi u dziecka
- , promil??? Przepraszam pomyłka
Rodzina odjeżdża a mąż do żony mówi
- no widzisz no widzisz jemu niezaszkodziło a nam pomogło!

una');

Chuck Norris sprawia, że cebula płacze.

Mąż obudził się w środku nocy i poczuł nieodpartą ochote na sex.
Budzi więc żone i próbuje się do niej dobierać.
- Nic z tego - odpycha go małżonka - jutro ide do ginekologa, a wiesz, że nie lubie tego robić przed wizytą!
Pochwili mąż znów budzi żone
- Tylko mi nie mów, że do dentysty też się jutro wybierasz ...

paki');

Pijak wraca do domu o czwartej nad ranem...
- Gdzie byłeś? - pyta żona.
- Na... czynie.
- Na jakim czynie?
- Naczynie, będę rzygał.

Tomczas');

Na bezludnej wyspie, oddalonej od lądu o km, jest blądynka, brunetka i ruda. Pierwsza do lądu chce dopłynąć brunetka.
Przepłyneła km, zmęczyła się i po km utoneła.
Kolejna płynie ruda. Przepłyneła km zmęczyła się i utoneła.
Następna płynie blądynka. Płynie km, km po km stwierdziła, że jest zmęczona i wruciła na wyspę.

dominiczka');

 

Dobry humor na dzień dobry.

Dowcip to powiedzenie zawierające treść komiczną, pobudzające do śmiechu, anegdota, żart, krótka forma humorystyczna, służąca rozśmieszeniu słuchacza. Naukowo to ogólnie mówiąc po wysłuchaniu czy przeczytaniu dowcipu, słuchacz, w którego świadomości zachodzi proces intelektualno-uczuciowy percepcji tego dowcipu, otrzymuje bodziec, wywołujący reakcję fizjologiczną - śmiech...

Człowiek dowcipny, jest zdolny do spostrzegania, wychwytywania śmiesznych cech, stron, zjawisk, zdarzeń i ludzi oraz przedstawiania ich w zabawny sposób. Ciężki dowcip to dowcip niezręczny, który właściwie nie jest dowcipem, z którego trudno się śmiać a raczej wprowadzający zażenowanie w towarzystwie.

Słowotwórstwo, to obszerna lingwistycznie kategoria która może przejawiać się w dwóch zabiegach: albo przez łączenie dwóch wyrazów, tworząc nowe słowo, lub zastosowanie dekompozycji wyrazu. Żarty te bazują na odstępstwu od normy, ale zarazem są - logicznie rozumując - sensowne, umotywowane, ale po prostu nie pasują, np. "dżentelmenażeria", "olimpijaństwo", "Odyseusz - król Itaki i owaki", "uczę-szczać", "umie-szczać".


 
 

Tylko na tej stronie codziennie aktualizowane dowcipy. Najlepsza strona w sieci.
Charlie St Cloud * Man cheng jin dai huang jin jia Online * The Center of The World Online * Cena prawdy Online * poza światem * Caryca Katarzyna * Carlos